Życie na krawędzi

Borderline

Ciężka noc za mną

Nieprzespana noc za mną. Nie mogłam zasnąć, kręciłam się, wierciłam i wstawałam. Emocje od środka mnie bombardowały. Łzy cisnęły się do oczu. Nie mogłam ich zatrzymać. Do tej pory jego słowa brzęczą mi w uszach. Staram się uspokoić, włączyć racjonalne myślenie ale to nie ten czas. Za wcześnie. Muszę ochłonąć, stopniowo dojść do siebie. Ale to wszystko jest takie bolesne. Wiem, nie powinnam się użalać nad sobą tylko wziąć w garść. Jednak nie potrafię, nie teraz. Może nie dziś, nie jutro ale pewnego dnia stanę na nogi. Teraz upadłam, leżę w potoku łez. Ale wstanę. Wstanę silniejsza, tego jestem pewna. 

1 Comment

  1. Aż nie wiem, co napisać, widzę, że to bardzo świeża sprawa… Trafiłam tu, bo wertowałam internet w poszukiwaniu informacji o zaburzeniach psychicznych. Nie mam zielonego pojęcia, jak to jest mieć takie zaburzenia ani co Ty sama teraz przeżywasz… Z jednej strony cieszę się, że się dzielisz tą wiedzą, żebyśmy mieli lepsze zrozumienie tego, jak to jest i jak pomagać. Z drugiej przykro mi z powodu tego, co teraz przeżywasz. Mam nadzieję, że sobie poradzisz! Widzę, że Ty też masz taką nadzieję, a więc część sukcesu już jest z Tobą.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2017 Życie na krawędzi

Theme by Anders NorenUp ↑