Życie na krawędzi

Borderline

Rozpacz

Dziś jest dzień skrajnej rozpaczy. Znów przez niego, przez jego słowa, wypominanie i oskarżenia. Dłużej tak nie dam rady. Łzy płyną, nie mogę ich powstrzymać. To tak boli. Serce rozrywa się na pół. Staram się siebie pocieszyć ale kiepsko mi to wychodzi. Jest mi cholernie źle. Żałuję że żyję. Powinnam być parę metrów pod ziemią.

3 Comments

  1. Wiem co czujesz, byłam w podobnej sytuacji.Teraz jestem silniejszą kobieta i nie jest tak łatwo mnie wyprowadzić z równowagi.Relacje z partnerem mam poprawne, jego postępowanie i słowa świadczą o nim ,nie o mnie.Warto się odciąć, z biegiem czasu i Ty będziesz silniejsza .

  2. Jak on moze, jeszcze Ci wypominac cos co nie bylo Twoja wina? Ogromnie Cie skrzywdzono. Teraz od roztrzasajac to krzywdzi Cie po raz wtory. Moze sa jeszcze normlni faceci na tym swiecie i takiego poznasz. Tego Ci zycze. Badz silna!

  3. Czuje sie czasami dokladnie tak samo…. kiedy odbijam sie od ziemi zostaja podciete mi skrzydla i znowu upadam.. ale kazde powstanie dodaje mi sil i uotparnia mnie na wszystkie te zadane ciosy i uwiadamia iz musze byc silna i walczyc o respekt, w przeciwnym razie nie tylko ten terazniejszy partener ale i kazdy nastepny wykorzysta moje slabosci…

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2017 Życie na krawędzi

Theme by Anders NorenUp ↑