Życie na krawędzi

Borderline

Myśl za myślą płynie

Dużo myśli w głowie się przewija, zdecydowanie za dużo. Masa pytań na które nie znam odpowiedzi. Kim do cholery jestem ? Dlaczego tak bardzo dążę do destrukcji samej siebie ? Co mnie jeszcze czeka ? Czy zasługuje tylko na karę, cierpienie i śmierć? Dlaczego cały czas te nakrętne myśli? Co robić- w głowie tylko jedna odpowiedź na to pytanie, bezradność mnie ogarnia, brak sił do walki. Czy jest we mnie jeszcze nadzieja? Powoli wygasa. Czy kiedyś się pozbieram, wybacze, zapomnę o tym co się kiedyś wydarzyło? Strach ogarnia, czuje ze tracę zmysły, nie wiem dokąd zmierzam. Która ja to ta prawdziwa? Ahh mam już dość tego stanu

2 Comments

  1. To tak jakbym czytała siebie…. Mogę napisać więc, że rozumiem i że bardzo współczuję. Takie dramatyczne pytania tez zadaję samej sobie. I wciąż nie mam pojęcia, która ją jestem prawdziwa. Totalne zagubienie. … Myślę, że bez leków nie byłabym. ….
    Zapraszam na mojego bloga. Piszę o od nie dawna. Staram się, żeby pisanie, które uwielbiam, było choć trochę optymistyczne.
    Serdecznie pozdrawiam
    zycie-z-afektem.blog.pl

  2. Dokładnie wiem o czym piszesz. Jejku, czy to myślenie też tab bardzo Cię męczy jak mnie? Intensywne emocje, egzystencjalne pytania i znak zapytania za znakiem zapytania. I odechciewa się żyć – naprawdę się odechciewa. Pozdrawiam Cię serdecznie!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2017 Życie na krawędzi

Theme by Anders NorenUp ↑