Czas podomykać pewne sprawy. Dziś wybieram się do byłego już zakładu rozliczyć się z dotychczasowego sprzętu, ubrań służbowych itd. Czy żałuję?! Nie. Pierwszy raz w życiu nie. Decyzja o odejściu była świadomą decyzją. Nie nadawałam się do tej pracy. Nie potrafiłam się w niej zaklimatyzować. Z każdym dniem czułam się gorzej. Objawy wegetatywne zwiększały swoje natężenie, uniemożliwiając mi tym samym wykonywanie swoich obowiązków służbowych. Praca tam to jeden wielki stres. Sądzę, że podjęłam słuszną decyzję. Teraz pozostało poszukanie czegoś nowego, czegoś w czym się odnajdę.