Jeszcze jestem w szoku po wczorajszej sesji. Nie dochodzi do mnie nic. Zero jakichkolwiek uczuć. Ani negatywnych ani pozytywnych. Kompletna niemoc odczuwania. Zastój emocjonalny. Pustka. Aż boję się gdy to wszystko puści i zaleje mnie fala stłumionych emocji.