Ostatnio moje samopoczucie się ustabilizowało. Mam więcej chęci do wszystkiego. Brak wahań nastroju, a co za tym idzie, jestem spokojniejsza. W ostatnim czasie podjęłam pracę w firmie kurierskiej. Jestem zadowolona z tej decyzji i zmotywowana do działania. Ludzie są bardzo życzliwi i pomocni. Powoli wszystko zaczyna się układać. Na terapii zaczynam ostro pracować nad sobą, co przekłada się na zaistniałe efekty. Powoli zaprzyjaźniam się z moim borderem, przestałam walczyć bo nie miało to sensu. Wieczne nakręcanie i jazda kolejką górską. W tym momencie border został uśpiony. Nie tęsknię za nim. Choć wiem że zawsze ze mną będzie. Ale ode mnie zależy jak go wykorzystam. Dostałam dar, teraz wystarczy przełożyć go na pozytywy, wykorzystać swój potencjał do działania.