Życie na krawędzi

Borderline

Date: Kwiecień 4, 2017

Pomóż mi proszę

Wykłady. Dwa pieprzone wykłady. Matka. Teściowa. Gwóźdź do trumny. Znów ja jestem winna. Beznadziejna żona. Matka. Córka. I synowa. Nic nowego. Ale boli. Strasznie boli. Rozpacz. Łzy spływają po poliku. Serce pękło na kawałki. Krwawi. Umiera. Potrzebuję wsparcia. Przytulenia. Dobrego słowa. 

Babciu potrzebuje Cię. Tęsknię za Tobą. Brakuje mi Ciebie. Twojego glosu. Dotyku. Dlaczego nie ma Cię przy mnie? To niesprawiedliwe. Powinnam być teraz z Tobą. Miałyśmy razem umrzeć. W ten sam dzień. Czemu to zrobiłaś? Zostawiłaś mnie tu samą. Ty jedna mnie kochałaś. Rozumiałaś. I wspierałaś. Ja dłużej tak nie mogę. Chcę do Ciebie. Tak bardzo mi ciężko. Źle. Nie chcę żyć. Chcę umrzeć. Bez Ciebie to nie to samo. Życie straciło sens. Przynosi wieczny ból. Rozczarowanie. 

Ile bym dała by cofnąć czas. By móc się przytulić do Ciebie. Powiedzieć jak Cię kocham. I potrzebuje. 

Nie ma Cię przy mnie od ponad 2 lat. A ja dalej nie mogę się z tym pogodzić. Dalej nie potrafię żyć bez Ciebie. Byłaś dla mnie jak matka. Pomóż mi. Proszę. Daj siłę by walczyć. Bym się nie poddawała. 

Coraz mniej sił. Brak wiary. Straciłam sens. Sens życia. Jestem zagubiona. Pomóż mi się odnaleźć. Błagam. Wskaż drogę. Bądź moim drogowskazem. I poprowadź mnie. 

Wszystkiego za dużo

Głowa mi pęka. Jestem nieprzytomna. Za dużo myśli. Za dużo fajek. Benzo. Tramalu. Głodówka. Mieszanka wybuchowa. Ledwo żyje. Łóżko jest moim przyjacielem. Wzywa mnie. Nie mam siły. Ucieczka od życia. W sen. By nie myśleć. Nie czuć. Nie istnieć.

© 2017 Życie na krawędzi

Theme by Anders NorenUp ↑